Niedawno
pszeprowadziłam sie do nowego domu. Weszłam do nowego domu i rozpakowałam
waliski. Potem wyszłam na dwór i zobaczyłam przed sobą one direction!!! Stali
na podwórku i uśmiechali sie do mnie! Myślałam, że jestem w niebie!! Harry
poprawił swoją szopę loków i zaczął błyszczeć tak, że nie mogłam oderwać od
niego wzroku. Potem podszedł do mnie, a jego uśmiech lśnił, jakby był właśnie
po umyciu pastą colgate.
-
Cześć ;) – przywitał mnie.
-
Cześć – moje serce zaczęło mocniej bić i od razu wiedziałam, że to miłość.
-
Może gdzieś wyjdziemy? – zaproponował, a ja aż podskoczyłam z radości.
-
OK. .! ! ! ! ! ! ! ! ! – zgodziłam się.
*130
minut później*
Byliśmy
w parku. W parku było pienknie. Ptaszki ćwierkały, a chmurki latały po niebie,
jak w reklamie Algidy. Ćwir, ćwir – Harry udawał ptaki. Ja zaśmiałam sie. Harry
spojrzał na mnie, a jego oczy aż promieniały z zachwytu.
-
Muszę ci coś powiedzieć – powiedział poważnie, a ja nie mogłam oddychać. –
Kocham cię. :*
W
moich oczach pojawiły się serca. Myślałam że śnie. Byłam szczęśliwa, bo już od
dawna jestem DIRECTIONERS!!!!!!!!!
-
Pocałuj mnie – powiedział i pocałowałam go.
*
Dzień 2*
Harry
zaprosił mnie do siebie. 120 minut później byłam już u niego. Dom był duży.
Pocałowałam go i nie mogłam się oderwać. Harry siedział na łóżku i poklepał
obok. To oznaczało, że mam koło niego usiąść. Usiadłam tak jak kazał. Następnie
zaczął mnie ściskać niczym boa dusiciel, a ja to odwzajemniłam.
- Harry
no co ty :3 – powiedziałam.
-
Za chwilę przyjdzie Niall i przyniesie dużo jedzenia! – odpowiedział.
-
Jestem na diecie.
-
Aha.
-
A gdzie Liam?
-
Poszedł do kościoła modlić się :**
-
Jaki z niego dobry chłopiec .
-
No .
Harry
przytulił mnie ręką, a część jego szopy spadła mi na ramię. Spuściłam twarz (w
klozecie XD), a większość mojej twarzy pokrył uśmiech.
-
Przytul mnie mocniej, kochanie :*** - powiedziałam.
-
Oczywiście – odpowiedział i przytulił mnie do swojej pachy. Było ciepło.
-
Zrobimy to teraz? – spytał.
-
Okej – zgodziłam się. I zrobiliśmy to.
-
Wiesz, co? Lubię placki – powiedział.
-
Mogę ci zrobić jednego na twarzy – odpowiedziałam i nasrałam mu na ryj.
Harry
zlizał to wszystko.
-
Mmm, pycha! – pochwalił mnie. – A może pójdziemy rozpalić ogień w kominku?
- Jasne, tylko skoczę po drewno – powiedziałam
i poszłam do lasu.
Zaczęłam
rąbać drzewa jak Romb. Nagle ktoś mnie napadł. Okazało się, że to Pedobear.
Zaczęłam uciekać, ale on był za szybki. Kiedy zaczął mnie rozbierać, nagle
niebo zaczęło świecieć. Z nieba spadł Harry w stroju supermana. Miał skrzydła
anioła. Zabił Pedobeara, a ja byłam szczenśliwa.
-
Ty mój bohaterze J – powiedziałam, a on rozebrał mnie.
-
Za chwilę zrobię ci dobrze – owinął kawałek drewna liśćmi i wsadził mi do dupy.
Zaczęłam
krzyczeć na cały las, aż tu nagle wbiegł Louis i nas zobaczył. Dołonczył się i
zrobiliśmy trójkącik. O tak, sex grupowy jest o wiele lepszy. Kiedy ugryzłam
parówkę, uciekli obaj, a ja zostałam sama i byłam smutna.
- Buu, a było tak fajnie L - powiedziałam i nagle wrócili.
-
Przyniosłem ci kiełbaskę wiejską. Twoją ulubioną – powiedział Harry i wsadził
mi ją do ryja.
-
A Berlinki masz? – spytałam.
-
Za chwilę Niall przywiezie ją swoją ciężarówką z jedzeniem.
-
Aha. Hurra! – krzyknęłam.
Po
chwili przyjechał Niall. Wypakował Berlinki z ciężarówki i mi je dał. Pyszne
były. Niall od razu uciekł, jak zobaczył moje małe cycki.
-
Trzeba ci włożyć implanty – powiedział Harry i mi je włożył.
-
O, teraz są duże! Chodź tu kociaku :** - odpowiedziałam.
-
A ja? – spytał Louis.
-
Możesz się przyłączyć. Ale chodźmy lepiej do kibelka, bo chcę siku –
powiedziałam i zrobiłam siku.
Potem
zrobiliśmy to i tak zakończył się dzień.
___________
Tak, wiem. To jest dziwne, ale właśnie dlatego jest to najlepsze ff o 1D, jakie kiedykolwiek czytałam :* Oprócz tego o Tesco. Przepiękne, cudowne, pełne emocji! O to właśnie chodzi! Niedługo kolejny rozdział. Miłego rycia mózgu :**
Sziroi
(Orendżu pszyprofadza dwie zaginione kropki ( / o . o)/ ..)