czwartek, 27 lutego 2014

ROZDZIAŁ PIERFSZY


Niedawno pszeprowadziłam sie do nowego domu. Weszłam do nowego domu i rozpakowałam waliski. Potem wyszłam na dwór i zobaczyłam przed sobą one direction!!! Stali na podwórku i uśmiechali sie do mnie! Myślałam, że jestem w niebie!! Harry poprawił swoją szopę loków i zaczął błyszczeć tak, że nie mogłam oderwać od niego wzroku. Potem podszedł do mnie, a jego uśmiech lśnił, jakby był właśnie po umyciu pastą colgate.
- Cześć ;) – przywitał mnie.
- Cześć – moje serce zaczęło mocniej bić i od razu wiedziałam, że to miłość.
- Może gdzieś wyjdziemy? – zaproponował, a ja aż podskoczyłam z radości.
- OK. .! ! ! ! ! ! ! ! ! – zgodziłam się.
*130 minut później*
Byliśmy w parku. W parku było pienknie. Ptaszki ćwierkały, a chmurki latały po niebie, jak w reklamie Algidy. Ćwir, ćwir – Harry udawał ptaki. Ja zaśmiałam sie. Harry spojrzał na mnie, a jego oczy aż promieniały z zachwytu.
- Muszę ci coś powiedzieć – powiedział poważnie, a ja nie mogłam oddychać. – Kocham cię. :*
W moich oczach pojawiły się serca. Myślałam że śnie. Byłam szczęśliwa, bo już od dawna jestem DIRECTIONERS!!!!!!!!!
- Pocałuj mnie – powiedział i pocałowałam go.
* Dzień 2*
Harry zaprosił mnie do siebie. 120 minut później byłam już u niego. Dom był duży. Pocałowałam go i nie mogłam się oderwać. Harry siedział na łóżku i poklepał obok. To oznaczało, że mam koło niego usiąść. Usiadłam tak jak kazał. Następnie zaczął mnie ściskać niczym boa dusiciel, a ja to odwzajemniłam.
- Harry no co ty :3 – powiedziałam.
- Za chwilę przyjdzie Niall i przyniesie dużo jedzenia! – odpowiedział.
- Jestem na diecie.
- Aha.
- A gdzie Liam?
- Poszedł do kościoła modlić się :**
- Jaki z niego dobry chłopiec .
- No .
Harry przytulił mnie ręką, a część jego szopy spadła mi na ramię. Spuściłam twarz (w klozecie XD), a większość mojej twarzy pokrył uśmiech.
- Przytul mnie mocniej, kochanie :*** - powiedziałam.
- Oczywiście – odpowiedział i przytulił mnie do swojej pachy. Było ciepło.
- Zrobimy to teraz? – spytał.
- Okej – zgodziłam się. I zrobiliśmy to.
- Wiesz, co? Lubię placki – powiedział.
- Mogę ci zrobić jednego na twarzy – odpowiedziałam i nasrałam mu na ryj.
Harry zlizał to wszystko.
- Mmm, pycha! – pochwalił mnie. – A może pójdziemy rozpalić ogień w kominku?
-  Jasne, tylko skoczę po drewno – powiedziałam i poszłam do lasu.
Zaczęłam rąbać drzewa jak Romb. Nagle ktoś mnie napadł. Okazało się, że to Pedobear. Zaczęłam uciekać, ale on był za szybki. Kiedy zaczął mnie rozbierać, nagle niebo zaczęło świecieć. Z nieba spadł Harry w stroju supermana. Miał skrzydła anioła. Zabił Pedobeara, a ja byłam szczenśliwa.
- Ty mój bohaterze J – powiedziałam, a on rozebrał mnie.
- Za chwilę zrobię ci dobrze – owinął kawałek drewna liśćmi i wsadził mi do dupy.
Zaczęłam krzyczeć na cały las, aż tu nagle wbiegł Louis i nas zobaczył. Dołonczył się i zrobiliśmy trójkącik. O tak, sex grupowy jest o wiele lepszy. Kiedy ugryzłam parówkę, uciekli obaj, a ja zostałam sama i byłam smutna.
- Buu, a było tak fajnie L - powiedziałam i nagle wrócili.        
- Przyniosłem ci kiełbaskę wiejską. Twoją ulubioną – powiedział Harry i wsadził mi ją do ryja.
- A Berlinki masz? – spytałam.
- Za chwilę Niall przywiezie ją swoją ciężarówką z jedzeniem.
- Aha. Hurra! – krzyknęłam.
Po chwili przyjechał Niall. Wypakował Berlinki z ciężarówki i mi je dał. Pyszne były. Niall od razu uciekł, jak zobaczył moje małe cycki.
- Trzeba ci włożyć implanty – powiedział Harry i mi je włożył.
- O, teraz są duże! Chodź tu kociaku :** - odpowiedziałam.
- A ja? – spytał Louis.
- Możesz się przyłączyć. Ale chodźmy lepiej do kibelka, bo chcę siku – powiedziałam i zrobiłam siku.
Potem zrobiliśmy to i tak zakończył się dzień.

___________
Tak, wiem. To jest dziwne, ale właśnie dlatego jest to najlepsze ff o 1D, jakie kiedykolwiek czytałam :* Oprócz tego o Tesco. Przepiękne, cudowne, pełne emocji! O to właśnie chodzi! Niedługo kolejny rozdział. Miłego rycia mózgu :**
Sziroi

(Orendżu pszyprofadza dwie zaginione kropki ( /  o . o)/ ..)


2 komentarze:

  1. Ojeju, jaki słitaśny fanfik. <3333 Harry jest boski. : * <3<3<3

    OdpowiedzUsuń